::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

czwartek, 30 kwietnia 2015

Nie chce słyszeć ile dziś mi zawdzięczasz, bo to ściema idę tylko na szczyt

Zniechęcam się do pewnych rzeczy i po znajomości załatwiłam sobie pracę na sobotę. Nie wiem na jakiej zasadzie działa moje życie pod kątem relacji, ale chyba na razie mi to pasuje. Czas zweryfikuje. Od jutra majówka, ale ja nie mam planów. Tym razem szkoda kasy na alkohol i żarcie. Były zaproszenia pod Litwę, do Augustowa i tak dalej, ale nie. Białystok welcome. Zbliżają się Juwenalia i chociaż artyści dupy nie urywają to cieszę się, że co roku się odbywają. Musze wykonać kilka telefonów żeby wiedzieć czy nie uda się wejść mi na vipa, lub chociaż za darmo, bo skoro można kombinować, to czemu by nie? Po za tym dzisiaj jeździłam rowerem, to nic, że w plecaku miałam 7 piw i trzy litry wódki. No nic, że wbijało mi się w plecy jechało się przyjemnie, aż do momentu kiedy facet złamał przepisy ruchu drogowego, a ja wkurzona zaczęłam do niego machać. Frajer. Pojechałyśmy z Gabką po tampony, a ona zrobiła zakupy na majówkę. Nie wiem jak wróciłyśmy, oj nie wiem.

wtorek, 28 kwietnia 2015

One World

Świat jest piękny, codziennie otwieram oczy i wiem, że nie powinnam tego robić. To kompletnie paraliżujące. Chodzę do szkoły, bo muszę i śmiało biegnę na autobus, bo chwilowo Gabrysia choruje i nie jeździ do szkoły. Załatwiam sprawy, tracę kontrolę i spotykam się z przyjaciółmi. Imprezowałam z okazji swoich urodzin w taki sposób, że robiłam sobie szał zakupowy. Przecież trzeba gromadzić energię na hot 18. Modne zrobiło się u mnie chodzenie na murki i oglądanie filmów. No wiadomo, że nie samemu. Proponowano mi ostatnio, żebym opiekowała się Hindusami, którzy przyjechali na studia do Polski, ale nie miałabym na to czasu. Kompletnie, więc jedyne co jestem w stanie zrobić, to ich olać. No cóż. Jednak bardzo im współczuję, bo pochodzą właśnie z Nepalu i muszę śmiało, chociaż niezbyt trafnie stwierdzić, że mieli cholernie wielkie szczęście, kiedy przyjechali tydzień przed trzęsieniem ziemi. Dyrektor prosił mnie, żebym napisała jakiś artykuł dla niego o dowolnej tematyce, ale przyjechała do mnie babcia z Ameryki i kompletnie nie byłam w stanie usiąść i coś wyskrobać. No kompletnie. Po za tym jest po 23 i powinnam już spać, a piszę to co piszę i jakoś ostatnio moje notki w ogóle nie mają sensu. Prawdę mówiąc nawet nie zastanawiam się co piszę. Jutro nagrywamy klip, więc bezpośrednio po szkole wsiadam w autobus i jadę tam gdzie trzeba. W międzyczasie pewnie jakiś super film i pizza, bo czemu by nie inaczej. Jeżeli nie wiesz, co dać przyjaciółce - daj jej kiszone ogórki - stwierdziła Justyna dając mi swój prezent. Kochany skarb, nie powiem, że nie.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Internet byłby nudny gdyby nie było dziwnych zdjęć. 

Dzisiaj wyjątkowy dzień, jak to ja mówię - przeddzień urodzin. Dostałam balonowy bukiet kwiatów i inne takie różne. Urodziny to dziwna sprawa, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. W końcu przecież to rok bliżej do śmierci, ale chyba mechanizm wieku działa tak, że do 18 się modli by czas szedł szybciej, a po 18 modlisz się by się zatrzymał. Uratuje swoją myśl tym, że 17 nie brzmi już tak kiepsko jak 16. Cały dzień spędziłam u taty, tort, rodzina i inne takie pierdoły. Teraz lecę z Arturem na spacer, a jutro będzie urodzinowo. Wydaje mi się, że pójdę do szkoły, Pani Dyrektor robi dla mnie tort :) to się nazywa ustawić się w życiu. Nie no, śmiechem żartem jestem szczęśliwa, chociaż pewne rzeczy nie dają mi spokoju. Nie mam czasu ogólnie rozmyślać nad tym co się dzieje. Ogólnie rzecz ujmując to czekam na telefon i środę. Środa i jutro należy do mnie.

piątek, 24 kwietnia 2015


Stworzyłam sobie Eden, z którego mogę wygnać

Chcieli iść po trupach, dzisiaj leżą obok nich. Kiedy znajdujesz sens w tym co robisz. Nie ważne czy robisz ciasta, tańczysz czy malujesz płot - nie zapominaj o szczerości. Przecież nie chodzi o to by mieć coś za wszelką cenę. No dobrze, może czasami. Oboje jednak wiemy jak to się zwykle kończy. Mogę śmiać się, że istnieje coś takiego jak challenge accepted, ale co ja mam wam powiedzieć na ten temat? Każdy z nas ma swojego anioła stróża, nawet ja, osoba której wiara waha się jak wahadełko. I Ty. Wiara jest tak jak cudze dziecko, nie wiadomo jak się z nią obchodzić. Chcemy wierzyć, wierzymy, przestajemy wierzyć i znów wierzymy. Kościół jest od nas za daleko chociaż dzieli nas jakieś 300 metrów. Wola walki z lenistwem jest straszna i nie znaleziono jeszcze na to lekarstwa. Wierzę, że może za tysiące lat, ktoś odkryje sens tego wszystkiego zwane klasycznym - nie chce mi się. Jedynym zabójcą naszego życia są wątpliwości. Wyobraźmy sobie sytuacje, kiedy one po prostu znikają. Nie masz wątpliwości, że mąż Cię zdradza - wiesz to, albo wiesz, że tak nie jest. Kochasz - nie masz wątpliwości. Jak łatwo byłoby w życiu. A może właśnie ominęłaby nas najlepsza zabawa?

czwartek, 23 kwietnia 2015

Chyba nie mam sumienia, bo nie wiem już co jest dobre

Wiesz? Nie chce kwiatów. Nie chce bukietu róż. Nie chce chwilowych uniesień i chwil. Nie chce błędnych sygnałów i szybkich impulsów. Krótkiego pocałunku na dobranoc. Nie chce "kochanie" w słuchawce, ani żadnych skarbów. Nie nazywaj mnie księżniczką i nie opowiadaj o innych. Nie chce żyć przeszłością i samotnie patrzeć w przyszłość. Doszłam do wieku, w którym mam już swoje patenty. Mów mi szczerze, albo zamknij mordę. Wymyśliłam kilka dobrych sentencji, zraniłam kilka osób i pewnie zranię kolejnych. Przecież chciałam być tylko lepsza. Mam chyba dobre serce, coś ciągle walczyć chce. Zaskakuje siebie nawet, bo nadal jesteśmy sobie obcy. Po mojemu to gwarantuje sukces własnej osobie. Luźne rozmowy, pijalnia piwa, kilka pocałunków, przepraszam, jak to się nazywa? Prawda jest inna, nie ciągnie mnie do chama. Co ma być to będzie, we mnie jest wielka zmiana.

Uczucia odstawiamy na bok, bo po co nam ta mentalność?
Odbieram życie pełną barwą, nie potrzebuje różowych okularów. Szkoły ostatnio prawie nie ma. Dużo na głowie, rozwożenie ulotek, zaproszeń, drukowanie zaproszeń i jakieś dziwne odpały.
O niczym nie świadczy dzisiaj kochanie, że czuję się co raz ładniejsza, każdego dnia, gdy wstanę.
Teraz tu stoję ze skwaszoną miną i powtarzam w głowie
NO LUV


sobota, 18 kwietnia 2015

STRACIŁAM TROCHĘ LAT, PRACĄ STARŁAM DŁONIE
WIESZ? MAM KILKA NUMERÓW, POD KTÓRE JUŻ NIGDY NIE ZADZWONIĘ.

środa, 15 kwietnia 2015




Masz więcej niż inni, ale chcesz więcej więcej

Po co karmić kogoś, by go potem pożerać? Pamiętam momenty najgorszych cech jakie przyjęłam, ale bynajmniej w tej historii nie chodzi o to by czymkolwiek kiedykolwiek się zachwycać. Jak żyjesz dla kogoś to i dla kogoś będziesz zdychać. Taka jest życiowa prawda, więc nie mów mi, że ma myśleć o kimś innym.  Cholerne dwa związki myślałam o innych i wiecie co? Nie chce tego robić.  Myślę głową, a nie sercem. Mam co chce, a mogę więcej. Mam brudne sumienie przez dążenie do celu. Ile ja bym dała by nie było takich ludzi jak ja, ale nie ma co się łudzić. Mogę być przed kimś, albo kurde przeciw Tobie, bo naprawdę cała prawda postawiona obok mnie spływa po mnie szybciej niż dzisiejszy dzień za oknem. Może warto cierpieć, mieć myśli i pragnienia zdobywać, tylko jak można swoich bliskich okupywać. To jakby zmienić się z kimś na miejsca, widzieć tych ludzi w innych oczach szczęścia. 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Nie trzeba ładnie wychodzić na zdjęciach, żeby ładnym być

Prawda wewnątrz mnie, od dawna zawężam grono - więc nie nastawiaj się na znajomość. Wystarczy, że w bliskich mam oparcie. Próbuje myśleć inaczej o wszystkim co się dzieje. Pozornie tyle osób zapomniało tu o mnie, albo myślą, że jestem niewolnikiem. No cóż, każdy może marzyć i żyć w błędzie. Tak bardzo miłe, kiedy tyle osób stoi po Twojej stronie, a nawet dzwonią do Ciebie dzień po imprezie na ostrym kacu, żeby powiedzieć Ci jaką bekę ścisnęło się w klubie. Kochają. Po prostu kochają. Mogę śmiało powiedzieć, że już wiele spraw się wyjaśniło. O kilka przestałam walczyć. Dobrze, że chociaż zdjęcia zostały na ścianie. Strategia mówi, żeby nie pchać się w przejściu. Przejrzałam wszystko na wylot i wystarczy, że nie pędzę na złamanie. Jutro jest poligon na który oczywiście nie idę. W czwartek kręcimy klip, a w sobotę/niedzielę dostaję niespodziankę od bladziny więc jadę do Poznania z Matim - chyba. Przykre jest to, że trzeba dokonywać wyboru. Nie zrobię tego. Kilka lat zaprzątnięte pod dywan. No cóż. W tyle zostawiam motyle i ptaszki, a na szybie deszcz. 





sobota, 11 kwietnia 2015

Kto wie, gdzie czeka nasza okazja?

Wiele się dzieje, szybko wszystko strasznie. Dzisiaj spotkanie z Adką, jak zwykle spotkanie po pół roku i oczywiście milion zdań w minutę o tym co się działo na niejakiej ławeczce w centrum. Potem spacer do miłego i chwila oglądania meczu. Potem na przystanek i do domu. Jutro miał być obiad u Danusi, ale prawdopodobnie zielony pokój u Matiego wygra. Niedługo jego 20 urodziny, osiem dni później moje. W międzyczasie otwarcie studia, kręcenie filmu i jakieś imprezy po drodze. Kiepski początek, ale końcówka będzie moja. Znalazłam zajęcie, którym chce wyżywić rodzinę i teraz twardo będę to tego dążyć, ale szczegóły pozostawię dla siebie. Wszystko w swoim czasie. Stwierdziłam dzisiaj, że gdy jest ciepło, jest sobota to na miasto wychodzi największa patologia i strach po ulicach chodzić. Zastanawiało mnie kilka dni temu jak w ogóle można postawić komuś ultimatum. To przecież śmieszne, zawsze przed oczami mam historię, która mówi, żeby wybrać tą drugą osobą, bo ta druga nigdy nie ustawi Cię przed wyborem. Jak to się mówi, kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada. Więcej prawdy jest w tym niż bym pomyślała. Kurde jak to jest, że dajesz siebie, a ktoś nie potrafi tego docenić? Ja wiem. Jak już wspominałam wcześniej - popełniłam wiele błędów, ale nigdy nie zdradziłam. I to różni mnie od wielu ludzi, elo.

środa, 8 kwietnia 2015

Jak często zawdzięczamy komuś, coś? 

Jak często zawdzięczamy coś, komuś? Jakieś błahostki lub wielkie rzeczy. Jak często? Niewyobrażalna liczba jest w naszym życiu. Nic dziwnego, zaczyna się od poczęcia. Przecież to dzięki naszym rodzicom. Potem z dnia na dzień cyferki przeskakują z jednej na drugą. Często nie prosimy, a dostajemy. Czy w ogóle to zauważasz? Tak wielu ludzi nie potrafi tego dostrzec. Wielce zapatrzeni w siebie wierzą, że to ich zasługa. Nic bardziej mylnego. Nie sądzicie? Ukradkiem ostatnio spoglądam na swoje pogmatwane życie i wiem, że popełniłam wiele błędów, ale nie jestem w tym sama. Nikt z nas nie jest lepszy w rzeczywistości. Tylko dlatego, że szczęścia się nie wygrywa. Ono jest i jeszcze w nim zawdzięczamy. Mam serce i rozum i w końcu inni powinni zrozumieć, że uczuć się nie przekreśla. Chlanie i ćpanie to nie prawda jest i to nawet smutne nie jest. I ostatnio nic nie jest smutne. Wtrąca mi się myśl, że stoję tu gdzie nie powinnam zostać. Że są rzeczy, których nie powinnam robić. Ale wale na to, bo cieszę się, że mam co jeść, dla kogo żyć, że picie mam i nie jest mi wstyd. Prawda jest taka, że braci się nie traci. I jak to się mówi - żadne prawa i ustawy, nie zabiją nam zabawy. Czasami wariuję jak patrzę na ludzi, którzy mnie otaczają. Jak myślę jak wiele mnie od nich oddziela. Jak wiele nas dzieli, jak wiele rzeczy nie powinno się zacząć, a tym bardziej kończyć. Jednak to moje cholerne błędy i mam prawo robić co chce. Przestały interesować mnie w jakimś stopniu uczucia innych. To chore, ale i cholernie pewne, że znów wygrałam. 

piątek, 3 kwietnia 2015



Czy można chcieć coś czego się nie ma?
Czy warto myśleć o tym o czym nie warto?
Czy warto czekać gdy nie ma na co?
Czy warto cierpieć kiedy nie ma powodu?
Czy warto prosić kiedy się nie ma o co?
Czy warto widywać gdy nie można?
Czy warto mówić kiedy cisza?
Czy warto krzyczeć gdy kłótnia obok?
Czy warto dawać gdy nie wraca?
Czy warto pożyczać gdy nie zwraca?
Czy warto tańczyć gdy muzyka nie gra?
WARTO

czwartek, 2 kwietnia 2015



U mnie zajebiście, założyłam nowego bloga, ale to anonimowo i poradnikowo.
Zbliżają się święta wielkanocne, a dziś padał śnieg.
Więc kurczaków pod choinką ♥

Znajdź