Internet byłby nudny gdyby nie było dziwnych zdjęć.
Dzisiaj wyjątkowy dzień, jak to ja mówię - przeddzień urodzin. Dostałam balonowy bukiet kwiatów i inne takie różne. Urodziny to dziwna sprawa, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. W końcu przecież to rok bliżej do śmierci, ale chyba mechanizm wieku działa tak, że do 18 się modli by czas szedł szybciej, a po 18 modlisz się by się zatrzymał. Uratuje swoją myśl tym, że 17 nie brzmi już tak kiepsko jak 16. Cały dzień spędziłam u taty, tort, rodzina i inne takie pierdoły. Teraz lecę z Arturem na spacer, a jutro będzie urodzinowo. Wydaje mi się, że pójdę do szkoły, Pani Dyrektor robi dla mnie tort :) to się nazywa ustawić się w życiu. Nie no, śmiechem żartem jestem szczęśliwa, chociaż pewne rzeczy nie dają mi spokoju. Nie mam czasu ogólnie rozmyślać nad tym co się dzieje. Ogólnie rzecz ujmując to czekam na telefon i środę. Środa i jutro należy do mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz