::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

czwartek, 5 marca 2015

Samotność nie uwiera

To dość komiczne, pierwszy raz pisze notkę na telefonie, albo drugi. W sumie nie wiem. Zachowanie ludzi to nie odstępny element tego bloga. Próbujecie wyczytać stąd moje myśli i uczucia i może czasami wam się to udaje to jednak nie zdajecie sobie sprawy z pewnych rzecznych, jak na przykład fakt, że rozstałam się z moim byłym chłopakiem w miarę pokojowo. Chociaż nie do końca tak jak miało to wyglądać. Ale ten rozdział jest skończony. Zawsze powtarzam, że tego bloga piszę dla siebie. To jest prawda, natomiast za każdym razem jak wchodzi się na główny ekran chce się większą ilość widzów każdego rodzaju. To jednak nie zmienia faktu iż wszystko co tu pisze jest moje i należy tylko do MNIE. Wiec nie obchodzi mnie żadne zdanie na temat mojego pisania, bo wielu z was nawet tak nie potrafi. Wiec zanim ktokolwiek zacznie coś mówić proponuję zacząć pisać samemu, albo siedzieć cicho. Wiele rzeczy się pozmieniało w ciągu tego tygodnia. Zobaczyłam kilka rzeczy jeszcze kilka innych wyjaśniłam. I tak jak mówiłam udało mi się wybaczyć wszystkim. Chwilowo napięta bariera moich problemów osiągnęła zero. Wiec żyję na spokojnie. I zbiera mi się na wspominane ubiegłego roku i to jest zabawn,  bo nic konkretnego się nie działo. Jakby. Postanowiłam ogarnąć swoich znajomych i kilka znajomości zakończyłam, kilka naprawiłam i dobrze mi z tym. Jest zajebiście ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź