::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

piątek, 6 marca 2015

Nie będzie płakać, nie będzie biadać, nie będzie na życie targać się

Nie będzie nam...płakać i drzeć, ani ukradkiem wycierać nos. LALALALA. U mnie jest zajebiście, dzisiejszy dzień od 8 do 12 lekcje. Jak zawsze w piątki, kochana wychowawczyni tak załatwiła. Ogólnie jest dość zabawnie, bo w całej klasie są już tylko trzy dziewczyny, więc nasze kochane chłopaczki, zrobiły nam niespodziankę i kupili nam po kwiatku z okazji dnia kobiet. Głupie bladzinki. Zaraz mam obiad, po obiedzie szybki ogar i lecę do Justyny na film. Wieczorem szybkie czytanie i idę spać, tylko po to by jutro wstać o 7 rano i jechać na Rajd, czyli Klaudynka biegająca z kompasem, mapą i lornetką po lesie przez kilka godzin. Nie no spoko. Zebraliśmy taką ekipę, że aż chce się jechać, poważnie. Ostatnio nic mnie nie denerwuje, no pomijając ludzi. No ale replay, ostatnio nic mnie nie denerwuje, gdy coś się dzieje zaczynam się śmiać, to podobno jakieś zaburzenia psychiczne według Martyny, bo kiedy słyszysz, że ktoś, coś to raczej powinna być czarna rozpacz, a nie żadne śmiechy i chichy. Ale dobrze mi z tym, ogólnie rzecz biorąc odwiedzimy mojego bloga są co raz bardziej wyższe, co jest dziwne, ale zarazem słodkie. Zupełnie tak jak jeżyk ze zdjęcia.


Ej, kurde. Napisz do mnie, nie odepchnę Cię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź