Każdy znaleźć lub kupić chce swój pieprzony raj
Dzień za dniem mija naprawdę spoko, ciągle gdzieś jestem, coś robię i tylko towarzysz się nie zmienia. Ale to w sumie akurat dobrze. Nie ma żadnych niedomówień, chyba. Dzisiaj w naszej szkole był Pazdan i Straus i powiem wam, że mokro. A jeszcze bardziej jak Straus zwracał się do mnie po imieniu. No masakra. Za 6 dni jest mecz i o Boże, szybciej! Autografy są, voucher jest i w ogóle magia. Jutro może jakaś refleksyjna notka, a dzisiaj powiem, że jest dobrze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz