Świat jest tutaj. Mój świat, twój świat, świat każdego człowieka, to jedno i to samo miejsce. Nikt nie jest wyjątkowy, nikt nie różni się od innych. Dostajesz to czego chcesz, albo nie, to jedyna różnica - powiedziała, a jej spojrzenie zmieniło się, stało się jak z żelaza, żelaza jak lustra, niezliczone odbicia jak warstwy lodu. - Chryste, zawsze jest tak samo - westchnęła, jej lód kontra mój ogień, jej nieczułość na moje cierpienie. - Za każdym razem to samo. Ty, Sophie, Edie i Saul, wszyscy ci ludzie, których imionami rzucasz naokoło, a jest tych imion o wiele więcej, imion których nie znasz, ludzi, o których nie słyszałeś i wiesz co? [...] - Każdy wygląda inaczej, pieprzy się inaczej, ale w ostatecznym rozrachunku to jedna i ta sama osoba, wszyscy chcą jednej rzeczy. [...] - Jakiej rzeczy? Czego takiego chcą?
- Więcej. Więcej tego, co już mają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz