::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

środa, 7 stycznia 2015

Niewygodne fakty

Przerwa świąteczna skończy się dzisiaj o północy. Znów trzeba będzie wrócić do starego trybu życia, wstawania o szóstej czterdzieści i odrabiania lekcji, chociaż to będę musiała zrobić też dzisiaj. Dni będą mijały szybciej, bo narzucone zostaną znów pewne zasady. Ale pociesza mnie jeden fakt. Czas będzie leciał szybciej, będzie to przyśpieszało dni i godziny do spotkania z moim mężczyzną. Teraz, od lutego wejdzie nowa zmiana, bowiem moje kochanie wraca na uczelnie i będzie edukował się nadal, co będzie znaczyło zdecydowanie więcej czasu wolnego niż w obecnej sytuacji jaką jest jego praca. Więc jestem szczęśliwa. W ogóle jestem szczęśliwa, moje życie uległo zmianie i mam nadzieję, że będzie z dnia na dzień co raz lepiej. Kiedy dzisiaj do w pół do szóstej rano pisałam sms'y z moim facetem doświadczyłam dziwnej świadomości, kiedy zapytał mnie czy zmienił moje życie. Znów przekonałam się, już prawdę mówiąc długi czas temu że przypadkowi ludzie zmieniają nasze życie. Jak dziś pamiętam, że gdy Patryk napisał do mnie rano, mniej więcej o 6, wydarłam się na niego, że budzi mnie, a ja chcę spać. A zaczęło się od cześć, co tam? napisz do mnie, bo idę do pracy i włala ! poszło samo. A teraz co? Każdy dzień zbliża nas do siebie i co dzień jest co raz lepiej i pomimo tego jak ciężko jest być z kimś oddalonym od Ciebie 100 km i do tego pracującym to cieszę się, że jest tak, bo zawsze mogło być gorzej. Tak więc nie wiem już co pisać, powiem tylko. JESTEM SZCZĘŚLIWA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź