LEPIEJ MNIE ZABIJ, BO MNIE NIE ZRANISZ.
MAM ZBYT ELASTYCZNE SERCE.
Dni mijają szybko. Nie było czasu żeby usiąść i napisać o tym co myślę i co u mnie. Pewne rzeczy się pozmieniały, ja także. Zauważyłam u siebie zmiany i chociaż po jednym nieudanym związku powiedziałam - nie zmienię się dla nikogo. Właśnie to robię. Nie dla Ciebie, nie dla siostry. Robię to dla siebie. I wiecie co? Dobrze mi z tym. Dni lecą - jak już mówiłam. I lecą jak popierdolone. Szkoła jest i znów jej nie będzie. Jeśli ktoś spytałby co u mnie, u mnie naprawdę w porządku. Jestem szczęśliwa, chodź bywam zdruzgotana. Ostatnio strasznie biegam za swoim wyglądem i chyba idzie mi całkiem ok. Zdecydowałam się na kilka rzeczy i strasznie tęsknie, bo taka już kolej życia. Jakby to powiedziało wiele osób - bywa.
Chciałam napisać coś sensownego, ale nie bardzo wiem co. Miałam napisać notkę i zadzwonić do skarba, ale notka się nie pisała, skarb czeka, a ja zajęłam się rozmową. Coś nie tak. Zastanawiam się co z feriami, w sumie na pewno nigdzie nie wyjadę. Może tak zabrać klucze dla taty i spędzić tydzień we dwoje? opierdalając się, jedząc pizze, rozmawiając i przede wszystkim...no tak więc jutro postaram się coś napisać. W końcu coś konkretnego, obiecuje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz