Czasem jest mi wstyd, ale ciągle myślę o tym
Mija kolejny dzień, kiedy zapada zmrok. Ja coś znów spierdoliłam i znów wkurwia mnie to. Wielu nie wie jeśli mi coś nie wyszło, wstaje nowy dzień, mi znów kurwa jest przykro. Kolejny raz piłam i to nie za swoje. Kolejny raz kogoś poznałam, znów się boje, bo Ci faceci, kiedy już się zwiążę, to zawsze mam z tym jakiś problem, czaisz? Kolejny raz kiedy zaczyna zależeć. Nie wiem, chyba to coś jest we mnie. Może to alkohol chociaż w miarę jest w porządku, ale myślę, że odziedziczyłam to po ojcu. Ale nie żałuje, wiesz? Każdy popełnia błędy. Przeżyłam więcej niż nie jedna w moim wieku, zrozum. Chociaż nie ma co się chwalić, cała prawda z bloku. I wiesz zostało trochę we mnie z tamtych czasów. Dalej mam te myśli, jeszcze czasem kogoś przekręcę. I wkurwia mnie to, po przez tamten okres są ludzie, którym dalej jestem krewna te pieniądze. Są ludzie, których nie chce spotkać, bo się wstydzę. Nie chce patrzeć im w oczy po tym wszystkim co zrobiłam. Chodziły po osiedlu ploty, nadal chodzą. Każdy wie po swojemu jaka jest Klaudia, a ja się wkurwiam o to, chociaż nie wiem skoro sama dałam im powody. Czasem jest mi wstyd kurwa, ale ciągle myślę o tym.
Przyszedł czas, już czas najwyższy. Pokazać całą prawdę niech to każdy usłyszy. Nie ma czym się chwalić, za to się wstydzę. Możesz pomyśleć o mnie różnie, ale kurwa to przeżyłam. Każdy przypał, przekręt, porażkę, pamiętam każdą akcję, nawet te nie tak ważne. Ile razy w nocy myślę o tym wszystkim, szczerze to mam wyjebane na to co pomyślisz. Kiedyś nie obchodziły mnie uczucia innych. Potrafiłam zranić, myślałam, że jestem silna. Zawsze kolejny dzień bym dobrym dniem. Kiedyś raniłam, teraz wszystko jest przeciwko mnie. Staram się nie okazywać uczuć nigdy. I wiem, że to wszystko mnie bardziej niszczy. I nic się nie zmieniło, latam za kasą, bo powiedź jak bez hajsu mam trzymać fason. Mam te myśli, rozkręcić dill pod blokiem. A tu nie jeden by kurwa pił pod blokiem. I najgorsze jest to, że też się wciągam. Chciałam się ogarnąć, ale wciąż nie umiem dostrzec dobra. Nikt o tym nie wie, chciałam wszystko skończyć. Kartka, długopis, łzy napełniają oczy. Miałam dość, pisałam ostatni raz, wiesz? W żeby nikt nie widział, spaliłam kartkę. Było na niej więcej, niż teraz słyszysz. Jednak wiesz? udało mi się ogarnąć myśli. Pamiętam jak mówiłeś, przyszedł czas to pieprzyć. Ale widzisz?
~Bonson/Klaudia
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I takim to ładnym akcentem zaczęliśmy tą notkę. U mnie jest w porządeczku, naprawdę. Cały czas coś się dzieje, teraz takie ładne 3 tygodnie ferii. Czekam do weekendu, żeby mój mężczyzna przyjechał i spał obok. W sumie, ściany mają uszy, ale to nic. Już jutro okaże się, czy dom na weekend będzie pusty. A teraz napisałabym coś jeszcze bardziej sensownego, ale niestety obowiązki wzywają.
Dobranoc ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz