Ostatnio mega wiele się dzieje, to aż chamsko nienaturalne. Ostatnio ciągle przekonuje się, że kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada. Dzisiaj byłam u lekarza i niestety dla was mam kiepską informację, jeszcze trochę pożyję. Boje się jednak, że nic w moim myśleniu się nie zmieni i może nie starczyć mi czasu na spełnienie marzeń, bo jak to powiedziała moja mama - żyjemy by spełniać marzenia. Ostatnio też wszystko wydaje się takie banalne, proste i poukładane. To dość nieznane dla mnie uczucie. Znalazłam sposób na zły humor, wkładam słuchawki w uszy, ubieram się na cebulkę i idę z domu. Kiedy kłócę się z mamą, wychodzę z domu. Po co mam użyć za wielu słów i tak zbyt wiele zostało wypowiedzianych. Ostatnio śniło mi się, że świat stoi i drży, a ja czekam na niewiadomą i to było straszne uczucie, dużo straszniejsze niż to, że wstałam po 6 rano. W moim życiu chyba brakuje miłości i to złe. Tak złe, że śnią mi się osoby za którymi tęsknie, a takich ludzi jest dość sporo. Brakuje mi takiej bliskiej osoby, taką do której zadzwonię i wiem, że w pełni jest moja, niezależnie od tego czy łączy mnie z nią jakaś więź, ot tak - po prostu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz