Nie pozwolę żeby coś przeszło obok mnie, no nie. Łapię się na tym, że tak naprawdę zabijam w sobie chęć. Tracę czas na niepotrzebne rzeczy i nie znajduje na istotne. A przecież nie da się zjeść ciasteczka i mieć ciasteczko. Zaczął się weekend, a ja siedzę w domu i nie mam ochoty nigdzie się ruszyć, teraz właśnie Eliza napisała, żebym jechała z nią do blondyna lub turka, ale no kompletnie nie chce mi się iść, tym bardziej w ludzi. Szykowanie i strojenie to słabe zajęcie na dzisiejszy dzień więc prawdopodobnie sobie odpuszczę. Chyba, że Eliza będzie prosiła, czy tam namawiała. Same zamykają mi się oczy i to mega dziwne, bo dawno tak nie miałam. Jutro coś będę kombinować. Tak po za tym, to jestem w dzisiejszym porannym, czyli Klaudia w gazecie po raz kolejny. Wcześniej jak trenowałam zostałam Mistrzem Olimpiady w Juchnowcu i było moje zdjęciem, teraz znów. Z roku na rok jestem wyżej. Kurier poranny, rozumiecie? Jeszcze może vlogi ponagrywam i w ogóle. BĘDĘ SŁAWNA, ZOBACZYCIE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz