Gdy pytałem : "Co my robimy?" Ona mówiła : "nie pierdol, co to za poczucie winy"
Wczoraj był dzień, ten który niszczy nas od środka,ten po którym kilka dni mamy wyjętych z życia. Nie będę wtapiać się w szczegóły. Ktoś okazał mi kompletny brak szacunku mówiąc mi : "Jak masz na imię? bo nie pamiętam" Chyba żadne słowa mnie tak nie zabolały jak te. Niektórzy chyba po prostu lubią na siłę zadawać ból drugiej osobie, szczególnie takim osobom na których im zależało. Dzisiaj czułam się ogólnie dobrze, ale psychicznie tak kiepsko, że przesiedziałam w szkole nie gadając prawie z nikim, informując nawet moją Panią z angielskiego, że psychicznie czuje się nie za dobrze i że teraz w moim życiu nie jest super, a ona powiedziała, że bardzo widać i puszczała filmy z YouTube zamiast prowadzić lekcje i że mi współczuje. Chyba z kilkanaście osób zapytało mnie co się stało, bo widać jak chuj, a Kamila chodziła i ciągle mnie przytulała. Więc przeżyłam jakoś ten dzień. Myślałam, że wczorajszy wieczór to będzie masakra, ale jakoś było okej. Co niezmiernie mnie cieszy, bo byłaby powtórka z rozrywki, a dokładnie z marca i byłoby źle. No dobra, ale zajmijmy się czymś wesołym. Wesołe jest to, a może i nie, że jakiś geniusz z mojej szkoły naćpał się i zrobił...[...] tak więc dyrekcja zadzwoniła po policję i zgarnęli chłopaka na badania, siedzieliśmy przez około godzinę w salach czekając na to, aż policja przyjdzie i nas wysłucha. Takie rzeczy tylko w erze. Maciek namawia mnie cały czas na wyjście do biedronki z tymże mieszkamy od siebie kilka kilometrów, a biedronka... w sumie to nawet nie wiem gdzie ta biedronka jest, ale on wie i to jest najważniejsze. Wczoraj przyjechała Justyna do mnie z bsmartami, bo wiedziała jak jest źle. Nagrałyśmy 20 minutowy vlog na temat naszej przyjaźni i powiem wam, że było nie dość, że śmiesznie to tak inaczej. Czasami warto dowiedzieć się czegoś o sobie od najbliższych, przecież dzięki temu możemy się zmienić na lepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz