Wszystko zabija mnie tak słodko
Wiecie? To już mój kolejny blog, każdy kończył się w inny sposób. Każdy zostawiał po sobie cząstkę mnie i jakąś historię. Czasami do nich wracam, czytam notki i widzę jak bardzo się zmieniłam, czytam jakąś historię i najgorsze jest to, że jej nie pamiętam. To dość przykre. Życie uczy, a skoro uczy to sprawia ból. Już wiele osób prosiło mnie - daj link do bloga, a ja odmawiam. Odmawiam, bo piszę o tym wszystkim co mnie spotyka, właściwie większości. Piszę, żeby to czytano. Paradoks. Wiecie, nie podaje tego z pewnego powodu, o którym postanowiłam napisać. Widzicie, kiedy coś się kończy, czekamy na coś więcej. To tak na przykładzie Patryka. Pisałam o tym jaka jestem szczęśliwa w nowej relacji, kto czyta - ten pamięta. A potem pisałam jak nie poznaje siebie. Później o tym, że związek się rozpadł. I o tym jak chciałabym, żeby Patryk wrócił. Patrząc na to wszystko - wariactwo. Później pisałam, że jestem szczęśliwa i że nadal chciałabym żeby wrócił. Dlaczego nie podaję bloga? Bo mam wrażenie, że kiedy czyta to taka osoba nie do końca mnie rozumie. Nie rozumie tego, że chciałabym żeby wrócił, ale nie czekam, nie zastanawiam się co by było gdyby, tylko żyje. Nie wielu ludzi tak potrafi. Chciałabym żeby wrócił, ale to nic nie zmienia. Jestem świeżo po rozpadzie związku i dlatego Patryk jeszcze we mnie siedzi, jeszcze tydzień, może dwa i notki o nim znikną, tak jak i on z mojego życia. Nic nie zmienia tego, że żyję, że chodzę do szkoły, że jestem nastolatką, że planuję przyszłość i że czekam na kogoś kto się pojawi w moim życiu, dla kogo zrobię wszystko i będzie potrafił to docenić, nie koniecznie musi być to Patryk. Może to być ktokolwiek, nawet Ty. W moim życiu doszło do zmian. Gdzieś na dnie nadal jestem tą dziewczyną z kiedyś. Tam gdzieś, w środku. Ale dorosłam jeszcze bardziej. Liczę się ja, postawiłam priorytety już w pełni, już żyje prawdziwie. Mam ochotę tańczyć w deszczu, pragnę by ktoś stracił dla mnie głowę. Jak każda kobieta marzę o wielkiej miłości z cudownym facetem. Zaraz wszystko się zmieni, jeszcze rok i wszystko ulegnie zmianie. Uparcie dążę do celu. Przeczytałam dziś wszystkie notki z innych blogów. Kochani, ja tak bardzo się zmieniłam. Tak bardzo dorosłam. Tak bardzo zasmakowałam życia w każdej postaci. Tak bardzo pragnęłam, tak bardzo komplikowało się wszystko, tak bardzo dałam radę. Jak zawsze. Tak bardzo jestem wyjątkowa i tak bardzo kolejne rozstanie nauczyło mnie wiele. Nauczyło mnie jaką być i jak bardzo nie można dawać sobą pomiatać. Jak bardzo liczy się coś więcej niż samo bycie razem. I właściwie chętnie bym mu podziękowała i zaapelowała do jego następnej dziewczyny, że tak bardzo nie polecam związku na odległość z tym człowiekiem. Patryk pokazał mi jak bardzo nie powinno się oddawać w pełni człowiekowi, który nie potrafi docenić tego co ma. No ale przecież "byłbym w stanie się w Tobie zakochać" śmieszne. Wracając do mnie, jestem kobietą. Młodą, ale kobietą. Jestem wyjątkowa. Jestem ładna. Tak bardzo w to wszystko wierzę. Czas zająć się tylko sobą, zostawiam facetów w kąt. Jednak gdy któryś postanowi o mnie zawalczyć powiem od razu - nie będzie łatwo. Lecz wysiłek, obiecuje Ci - będzie rekompensujący. Wystarczy chcieć. Człowiek, który chce - może wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz