::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

piątek, 27 lutego 2015

Tak przeklinam. Przeklinam w chuj często i w chuj wulgarnie,
ale przekleństwa są wulgarne. Ja też jestem wulgarna, przepraszam.

Zastanawiacie się czasem nad tym jak to by było gdyby ludzie przestali mówić? Pamiętacie te czasy kiedy przychodziliście zapłakani do domu i za żadne skarby nie wydusiliście z siebie tego co się stało? Chociaż rodzice stali i powtarzali - powiedź wreszcie, dziecko. To i tak twardo trzymaliście to w zamknięciu i albo nie mówiliście nigdy, albo nagle wybuchaliście słowotokiem. A teraz wyobraźcie sobie, że nie mówicie. Nie istnieje coś takiego jak język migowy i nie ma porozumiewania się. Wiecie, to komiczna sytuacja, pomimo, że żenująco smutna - naprawdę komiczna. Taki człowiek, zamknięty w swojej skorupie nie powie nic, cierpi, bo nikt go nie słyszy i cierpi, bo jest sam i cierpi, bo twierdzi, że nikt go nie rozumie. Ludzie, którzy go otaczają próbują do niego dotrzeć, szukają szczelin między płatami kokonu i w rezultacie i tak odchodzą od niego, bo jak długo można próbować słyszeć coś, co nie posiada głosu. I w tym momencie zbliżyliśmy się do tej komicznej sytuacji, bo wystarczyło by tylko zacząć mówić. Nic więcej. Gdyby tak każdy z nas mówił co myśli, co sądzi i co czuje, jak bardzo prostsze byłoby nasze życie? Kiedy leżałam w szpitalu rozmawiałam z matką dziewczynki, która leżała obok. Wspomniała mi, że jej męża trzeba ciągnąć za język. Zaśmiałam się, że dobrze to znam, że nie zniosłam takiej sytuacji, że mnie przerosła. Na co ona stwierdziła, że gdyby miała jeszcze raz zacząć spotykać się ze swoim obecnym mężem wiedząc, że to będzie nieodłączny element jej życia nie zgodziłaby się. To podniosło mnie na duchu. Wracając jednak jak łatwo byłoby gdyby tak się stało? Owszem, zapewne wiele pociągnęło to by za sobą skutków, gdyby nagle spotkało się dwóch prezydentów i jeden powiedziałby - najchętniej to bym was wszystkich powybijał. Albo gdyby jeszcze działało to za czasów Holocaustu, jechaliby do tego obozu wiedząc na co się piszą. Nie żyli by w złudzeniu, że może niedługo pójdą w życie dalej. Mowa to taka dziwna sprawa. Każdy ją ma, właściwie każdy lecz nie każdy używa jej wraz z mózgiem. Kiedy coś Ci nie pasuje? zacznij mówić. Jeżeli nie chcesz mówić, nie mów. Ale powiedź, jak często możesz nie chcieć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź