::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

środa, 28 stycznia 2015

Nie jestem miłą dziewczyną, nie przepraszam.

Gdyby ktoś zapytał mnie czy jestem miłą dziewczyną - zaśmiałabym się tej osobie w twarz. Miłą dziewczyną? nic podobnego. Czasami jednak słyszę, że jestem zimną suką. No cóż, troszkę? W sumie co człowiek to definicja. Ja nie jestem miłą dziewczyną. Nie płaczę po złamanym paznokciu, nie przewracam oczami kiedy ktoś mnie za coś wini oraz nie sikam na fakt iż jakiś mężczyzna zwrócił na mnie uwagę. Jakoś mnie to nie kręci. Natomiast lubię czystą, wspólne noce, dobre imprezy i gnojów. Niestety. Przysłowiowa zołza nie kręci siebie lecz ludzi, którzy ją otaczają. Owszem, nie ukrywam iż mam wiele z miłej dziewczyny. Łatwo mnie zranić, płaczę gdy ktoś płacze, jak się przywiążę to ciężko mi uciec i tak dalej. Co prawda w jakiś sposób wychowuje faceta z którym coś mnie wiąże, ale on również wychowuje mnie. To takie działanie w dwie strony. Żyję swoim życiem, on swoim i tak co jakiś czas lądujemy w jednym i tym samym miejscu nie mogąc się nacieszyć, ale nie o moich relacjach miałam pisać. Mam wrażenie, że teraz nie ma kobiet pomiędzy rubryczką - miła dziewczyna, a kurwa. Powiedziałabym, że albo jesteś jedną albo drugą. Tak zachowuje się 95% młodego społeczeństwa. A wszystko to pokazują nasi znajomi i informacje w internecie. Życiowa porażka. Faceci wcale nie są lepsi. Zastanawiające jest jak można być z kimś ponad rok, a potem stwierdzić, że było się dla seksu, nie kocha się i wrzucić wiązankę słów. Czemu faceci pomimo, że tak nie myślą, zawsze na końcu związku starają się najbardziej zranić? To nieco zabawne, że rok udaje się swoje uczucia. Nie wiem jak to działa, nie jestem facetem - pomimo, że często myślę jak facet. Nie spodziewam się cudu, bo często zachowanie kobiet w stosunku do facetów zamiast przyciągać to odpycha. Wydaje się nam wtedy, że to facet jest głąbem. Lecz prawda jest inna. Czym bardziej my chcemy go mieć, to tym bardziej on nie chce mieć nas. Dlaczego kiedy chcesz kogoś mieć, jesteś sama? Bo chcesz, faceci to czują. A dlaczego kiedy jesteś z kimś, to nagle drzwiami i oknami? Bo jesteś czymś co trzeba zdobyć. Nigdy nie możesz pokazać prawdziwemu mężczyźnie, że jesteś jego. Nawet będąc w związku musisz prowadzić swoje życie, spotykać się ze znajomymi i na sto procent nie trzymać go na krótkiej smyczy, bo czym krótsza ona jest, tym bardziej facet się szarpie. I broń Boże nigdy nie karz mu być dla Ciebie cudownym, oni nigdy tacy nie będą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź