::-webkit-scrollbar { background:#fff; width:10px; } ::-webkit-scrollbar-thumb { -webkit-box-shadow: inset 0 0 6px rgba(0, 0, 0, 0.5); background-image: -webkit-linear-gradient(top, #040202 10%, #040202 51%); } ::-webkit-scrollbar-track { }

piątek, 16 stycznia 2015

Dystansuje ludzi

Zauważyłam, że dystansuje ludzi. Na szczęście nie tylko ja tak robię. Dystansuję ludzi z błahych powodów i prawdę mówiąc to nawet nich nie znam? Może to przyczyna pogody, problemów, które zafundowała mi moja edukacja lub cokolwiek innego. Przecież na wszystko i na wszystkich można zwalić, prawda? Ale zdecydowanie dzisiaj powiedziałam STOP. Ostatnie tygodnie były przepełnione ciągłym biegiem, ale jak już wspominałam w poprzedniej nocce - zmieniam zasady gry. Czas wrócić do starych nawyków, które oczywiście nie są odbierane jako złe - co się ludziom często zdarza. Czas zacząć znów żyć pełnią życia, bo przecież ja jestem tylko nastolatką. Nie mówię tu przecież o jakimś melanżu za melanżem, ale skończył się czas poświęcania dla innych. Jeżeli ktoś, ktokolwiek chce znaleźć czas, to go znajdzie. Jeżeli ktoś tego nie chce, nie zrobi tego. Są jednak osoby takie jak mój kochany przyjaciel, który nie odzywa się przez miesiąc i dzwoni do mnie, bo się stęsknił i wtedy wisimy na telefonie i rozmawiamy, no chyba, że jego dziewczyna zacznie go bić i obrazi się, że nie poświęca jej uwagi. SERDECZNIE POZDRAWIAM. Tak czy inaczej sytuacja, która miała miejsce w moim życiu nie może się powtórzyć, bo nie dość, że zatracam siebie, to chcąc dobrze, robię diabłu przysługę. A przecież nie o to tutaj chodzi. Wracam do spacerowania, spotykania się ze wszystkimi i przede wszystkim podsumowując wszystko o czym teraz pomyślałam, wracam do spełniania siebie. Gdzieś tam, może wydać się to śmieszne - wisi mój aniołek stróż, który czuwa. I oby czuwał nadal, bo inaczej marnie widzę przyszłość, ale on na pewno czuwa, bo jeśli go nie ma? To kto czuwa? 
- Nikt?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znajdź