♥
Zamknąć się na strychu, którego nie mam. Zamilknąć zszywając usta. Uciec do środka siebie - między płuca. Zamknąć oczy nie chcąc już niczego widzieć. Nic już nie robić jakby świat nie dał nam rąk. Nie opierać się przed złym. Zostać samotnym na moment przed pogrążeniem w kompromisach codziennej egzystencji. Wszystko, co widzę, nie może być prawdziwe, wszystko jest spokojne. Dźwięk nieważkości, wejścia nie ma. Nasze myśli są wolne. Wolne, a jednak ciężkie jak serce przepełnione smutkiem. Obawiamy się najgorszego. A ono przyjdzie tak jak spada śnieg zimą, liście jesienią i strzały na wojnie. Odpowiemy za wszystkie nasze czyny, potępione i nie.
~ URIEL

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz