Sięgam chmur
Mama nie wychowała kłamczuchy, ojciec tchórza. Alkohol nie zabił nadziei, narkotyków nie ruszam. Przyjaciół wielu, na palcach zliczę prawdziwych, ale są. Mam swoje zasady, jak każdy. Tyle, że nie każdy je stosuje. Tą główną uczył mnie tata, zawsze mówił "Lepiej mieć jednego przyjaciela, niż milion znajomych". I to siedzi gdzieś tam w środku, bo miasto obok mnie płonie, idę przez piekło, a Ci najważniejsi prowadzą mnie do Lucyfera. Podnoszą kiedy spadam. A mama? Kiedy byłam mała do naszego domu zapukał ojciec jakiegoś chłopaka - " przepraszam, czy Pani jest mamą Klaudii?" - spytał. Tak. "Pani córka pobiła mojego syna". Siedziałam cicho w kącie i śmiałam się i mówiłam, że debil z niego, tak...doskonale pamiętamy czasy kiedy debil, to było największe wyzwisko. Pamiętam jak przyszła mama i pierwszy raz w życiu powiedziała "Klaudia, pamiętaj. Nie masz prawa nigdy pierwsza uderzyć, ale jeśli ktoś uderzy Ciebie - masz prawo zabić" No dobra, może jeszcze nikogo nie zabiłam, ale zasadę mam głęboko w serduszku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz