Głębiej niż myślisz dotykam rdzenia
Jak to się stało? Wyjaśnisz? Byliśmy w sobie tak zakochani. Nie widzieliśmy nic poza sobą, a teraz widzimy wszystko prócz siebie. Nie mijamy się i nie myślimy o sobie tak często jak kiedyś. Obecność innych w naszych życiach, nie wywołuje już zazdrości. Niedobrze mi się robi kiedy widzę skutki naszych czynów z przeszłości. Robimy dobre miny do złej gry. Myślę, że to nie tak wyglądać miał nasz świat. Mieliśmy upadki i wzloty i z czasem przestały mieć znaczenie. Ostatnio czuję, że coś nie gra. I nie ruszają mnie wszystkie cizie obok Ciebie, żadne siksy czy jakieś inne panienki. Każdy z nas poszedł inną drogą i tak naprawdę to nie ważne jest kto skręcił w złym momencie. Nie rozmawiamy, no bo niby o czym? Przestało interesować mnie Twoje życie. Żaden pocałunek nie będzie tak dobry jak mój. Rzeczywistość czasem wykańcza, ale nie nas. Jesteśmy silni. Na twarzy progres, wyglądam lepiej. Póki co idę do przodu. Musisz pamiętać, bo przyjdzie dzień kiedy odejdę. Jeśli przypomnisz sobie o mnie przy wódce - wypij moje zdrowie. Już dawno opadł kurz, wartości zmieniły się nie do poznania. Zmieniły się adresy, wiemy to. Satysfakcja to świetne uczucie, szczególnie kiedy wiem jak bardzo martwiło nas wczoraj, kiedy przed nami było jeszcze tyle dobrego. To był dobry romans, zgodzę się. Poszerzaliśmy granicę dając sobie złudne nadzieje, że przekraczamy te, których nie znamy. Chcąc wiedzieć kim jestem teraz, musisz zapomnieć o tym kim byłam kiedyś. I wtedy będziemy wiedzieć, że stać nas tylko na istnienie w jednym mieście.
Mów do mnie, chce Cię słyszeć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz