Nie jestem zła
Raz na jakiś czas pojawiają się w naszym świecie osoby, które odciskają piętno na naszym życiu. To taka gra losu, magiczna sztuczka, że nagle na drodze spotykamy kogoś przez kogo zmieniamy swoje zachowanie, a nie kiedy wręcz odczuwanie i sposób myślenia. Ich osobowość wciąga nas jak magiczna siatka, w którą chętnie wpadamy. Każdy człowiek ma wyjątkowy dar, tych z kategorii - "o kant dupy rozbić". W większości przypadków polega on na tym, że w momencie kiedy mamy wybór, możemy zdecydować o czymkolwiek wybieramy tą gorszą opcję. Nie ma co się martwić. Ja już się nauczyłam, na przykład wybieram kolejkę będąc z ojcem na zakupach. Zawsze wybieram tą do której nie chcę iść i może to komiczne, ale naprawdę działa. Czasami wstaje z myślą - dzień dobry, nienawidzę Cię. Zazwyczaj myślę o świecie. Zawsze wyobrażałam sobie, że człowiek nie potrafi żyć bez pewnych rzeczy. Myliłam się i już się nie mylę, inni wciąż to robią. Zawsze chciałam i pomagałam innym. Naprawdę, ale dobry Boże. Czasami naprawdę nie mogę znieść ludzi, wolę uciec do świata książek czy cokolwiek innego. Zdaje sobie sprawę, że wszyscy mają jakieś problemy - ja też mam swoje. Ale naprawdę, jestem już zmęczona cudzymi myślami. Próbowałam rozumieć, iść na ustępstwa , widzieć inne rzeczy. Ale przepraszam, bo już mnie to nuży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz